Korzyści bliskości z naturą – czy natura ma wpływ na naszą dietę?

191
Rate this post

Jak działa na Ciebie bliskość natury? Jesteś typem osoby, która woli miejską dżunglę czy spokojne chwile na łonie natury? Ja zdecydowanie wolę śpiew ptaków, szum drzew i zapach kwiatów polnych. Wychowałam się w małej mazowieckiej wsi – mój dom rodzinny otaczają gęsto posadzone drzewa, a mama co roku obsadza podwórko kwiatami, mamy warzywniak i sad owocowy, więc kontakt z przyrodą był dla mnie czymś naturalnym. Do dziś najlepiej wypoczywam będąc z dala od miasta – blisko natury potrafię się wyciszyć, odprężyć, mniej się stresuję, lepiej śpię i co najważniejsze – lepiej się odżywiam.

Badania naukowe pokazują jak natura wpływa na nasze zdrowie.

A więc czy bliskość natury ma wpływ na nasze zachowanie – w tym żywieniowe? W lipcu 2019 r. pojawiło się badanie, które miałam okazję opisać na Dietetycy.org.pl – Portal dla dietetyków. Badanie, które ukazało się w czasopiśmie „Health & Place”, jest pierwszym, które rozpatruje kwestię tego jak ekspozycją na środowisko naturalne wpływa na pragnienie szeregu substancji i doświadczanie negatywnych emocji. Opracowali je naukowcy z Wielkiej Brytanii, a konkretnie z University of Plymouth. Do tej pory ukazało się kilka badań na temat bliskości z naturą a m.in. apetytem i samopoczuciem. Informacje o uczestnikach badania, wynikach i wnioskach na infografice, tak więc nie będę się powtarzać.

Źródło: Leanne Martin, Sabine Pahl, Mathew P. White, Jon May. Natural environments and craving: The mediating role of negative affect. Health & Place, 2019; 58: 102160.

Jak myślicie, czy rzeczywiście sam widok z okna na zieleń może powodować, że mamy mniejszą ochotę na niezdrowe przekąski, alkohol i palenie tytoniu? Z jednej strony mamy grille za miastem, gdzie wraz z dymem paleniska unosi się dym papierosów, słychać brzdęk butelek z mocniejszym trunkiem i czuć zapach pieczonych tłustych kiełbasek. Z drugiej strony nikt na szlaku górskim nie zajada kebaba lub chipsów (no, raczej).

Wyniki badań naukowych powinno się odczytywać z pewną rezerwą – zwróćmy uwagę zawsze na ich rodzaj, badaną grupę, a także metody badania. Z drugiej strony dowody anegdotyczne (czyli „moja ciocia schudła, bo nie jadła chleba, więc ja też nie będę jeść i schudnę”) z punktu naukowego mają znikome znaczenie. A więc nic nie jest zero-jedynkowe.

A Ciebie odpoczynek na łonie natury bardziej składania do zjedzenia zdrowej przekąski czy fast fooda?